stickyimage

Supermarket czyli (szklana) pułapka

Supermarket to miejsce banale i bezpieczne – przestrzeń, która już na stałe wpisała się w nasze rodzinne życie. Pozory mylą. To co na zewnątrz jest kolorowe, w środku kryje mrok. W najnowszym filmie Macieja Żaka supermarket staje się dla bohaterów szklaną pułapką. Miejscem, do którego nie wchodzi się bezkarnie…}

Już 25 grudnia na ekrany kin wejdzie film SUPERMARKET Macieja Żaka. Na ekranie nagrodzony podczas 49. International Antalya Golden Orange Film Festival, Marian Dziędziel, Mikołaj Roznerski, Wojciech Zieliński, Izabela Kuna, Tomasz Sapryk i Przemysław Bluszcz.

Przedstawiamy  komentarz psychologa dr Marka Drogosza z Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej nt. filmu:

Niemal wszyscy bohaterowie filmu znaleźli się w tytułowym „Supermarkecie” mniej lub bardziej przypadkowo – w ich życiowych narracjach to miejsce jest niewiele znaczącym punktem, dopóki nie okazuje się swego rodzaju pułapką, rządzącym się specyficznymi prawami mikroświatem, z którego trudno się uwolnić – mentalnie lub nawet dosłownie fizycznie.

Ta przypadkowość, bycie nie na swoim miejscu, rodzi napięcie i frustrację, które sprawiają, że łatwo niejako mimochodem, niechcący, a nawet z dobrą wolą, przekroczyć reguły narzucane przez świat zewnętrzny – wtedy pułapka się zamyka, zaczyna liczyć się tylko to, co tu i teraz, własny strach i agresja, której uczestnicy sytuacji dopuszczają się zawsze w jakimś sensie w obronie własnej.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy są tak samo winni. Niektórzy uczestniczy zdarzeń znaleźli własne tajne i sprytne ścieżki w ludzkim mrowisku, poza regułami moralnymi. Cześć ochroniarzy jest gotowa „dla przykładu” – tak naprawdę, by wykazać własną przydatność – tropić i karać drobnych złodziejaszków, a jednocześnie „dorabiać” na pozorowanych kradzieżach i przymykać oko na grubsze przekręty kierownika sklepu. Jest wśród nich i taki, który ma sporo okazji do wyładowywania swojej brutalności i sadystycznych skłonności. Ich szef zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, co nie przeszkadza mu pozostawać pryncypialistą, zwolennikiem dyscypliny i twardej ręki, który przestaje myśleć o drobnych złodziejaszkach, jak o ludziach – stają się oni już tylko „motłochem”, z którym „trzeba wreszcie zrobić porządek”. Ostatecznie więc najbardziej cierpią Ci, którzy do końca chcą trzymać się zewnętrznych reguł i pozostać „normalni”…

Supermarket wydaje się miejscem banalnym – do bólu! – jednak film od początku do końca trzyma w napięciu. Nie jest to lekka i łatwa rozrywka, a zachwyceni w szczególności nie będą właściciele supermarketów i firm ochroniarskich. Jeśli jednak film zniechęci część widzów do nerwowych i kompulsywnych polowań wśród półek wielkich sklepów – uznałbym to za niemałą społeczną korzyść…

dr Marek Drogosz, Wydział Psychologii SWPS

Myślałeś, że to dom był zły? Nie widziałeś „Supermarketu”.

12 godzin, które nie są normalnym dniem w supermarkecie, szef ochrony, który skrywa brutalną przeszłość i rozmowa, która nie jest zwyczajnym ultimatum. Supermarket – niezwykły thriller pełen pozornie błahych wydarzeń, których konsekwencji nie sposób przewidzieć. Gdy w sylwestrową noc, w supermarkecie znika jeden z klientów, wiadomo, że dla wszystkich zamieszanych w sprawę, nic już nie będzie takie, jak przedtem.

Kto jest bez winy, niech… spróbuje przeżyć.

SUPRMARKET w kinach od 25 grudnia.

źródło:materiały prasowe

Tagi: , , , ,

Skomentuj artykuł

Wymagane