stickyimage

Wbija w fotel! – YUMA zawładnęła Internetem

Od piątku w naszych kinach można oglądać „Yumę” ekscytujące połączenie kina akcji, komedii i romansu z popisową rolą Jakuba Gierszała. Premierze filmu towarzyszą przychylne recenzje publikowane w najważniejszych portalach branżowych oraz uznanie widzów. „Wbija w fotel”, „najlepszy polski film ostatnich lat”, „jestem pod ogromnym wrażeniem” – to wyrywkowe opinie internautów, którzy nie szczędzą komplementów produkcji Piotra Mularuka.   

Chcę dla tego filmu jak najlepiej.” – tak o „Yumie” mówił odtwórca głównej roli, Jakub Gierszał. I wygląda na to, że rozsławiony przez „Salę samobójców laureat Złotej Kaczki, Nagrody Publiczności im. Zbyszka Cybulskiego oraz tytułu Shooting Star 2012, o losy swojego najnowszego filmu może być spokojny. W przypadku „Yumy” widzowie i recenzenci są nad wyraz zgodni. Goszczący na ekranach od piątku obraz ma wszelkie zadatki na polski przebój lata.

Internetowi krytycy widzą w „Yumie” „film polski i niepolski zarazem”, mający sporo do zaoferowania (Onet.pl) i ogólnie „bardzo udany” (Stopklatka.pl). Chwalą „dobrze napisane dialogi” (Portalfilmowy.pl), „wartką akcję” (Poranny.pl), „wciągającą historię” (Wiadomosci24.pl) i grę Jakuba Gierszała„już dawno nie mieliśmy w Polsce takiego talentu” (Natemat.pl), którego kreacja uznawana jest za „jeden z mocniejszych punktów filmu” (WP.PL)

Co więcej opinie internetowych mediów pokrywają się z wrażeniami samych widzów. „Wbija w fotel”, „najlepszy polski film ostatnich lat”, „jestem pod ogromnym wrażeniem” – piszą o filmie użytkownicy serwisu Filmweb.pl. „Gorąco polecam”, „dla mnie pozytyw” – wtórują internauci na Onecie i Stopklatce. Równie ciepło brzmią internetowe relacje z premiery filmu w Krośnie Odrzańskim, gdzie nakręcono większą część „Yumy”. Można z nich wyczytać, że po seansie do twórców podchodziły osoby, które ze łzami oczach mówiły „To nie fikcja. Tak było naprawdę!”.
Akcja filmu rozpoczyna się trzy lata po upadku PRL. Zyga (Gierszał) ma serdecznie dość oglądania kolorowego świata tylko w młodzieżowych pismach.  Z pomocą kumpli, a także obrotnej ciotki (Katarzyna Figura), zostaje królem „jumy” – drobnych kradzieży w Niemczech. Proceder szybko się rozpowszechnia, miejscowość Zygi dokonuje prawdziwego skoku cywilizacyjnego, a lokalny król jumaków zyskuje powszechny szacunek i powodzenie u płci pięknej (o jego serce wojują w filmie Karolina Chapko i Helena Sujecka). Wkrótce jednak młodym i gniewnym wspólnikom Zygi (Krzysztof Skonieczny i Jakub Kamieński) przestaną wystarczać markowe ubrania i elektronika. Gdy wejdą w drogę rosyjskim gangsterom pod wodzą nieobliczalnego Opata (Tomasz Kot), a regularnie okradani Niemcy wprowadzą szczelniejszą ochronę przed rabusiami, zabawa w policjantów i złodziei zmieni się w niebezpieczną rozgrywkę.

Piosenkę tytułową do filmu skomponował Kazik Staszewski, a na przebojowej ścieżce dźwiękowej „Yumy” znalazły się również największe hity lat 90., m.in. „Ice Ice Baby” Vanilla Ice, „Coco Jambo” Mr. President oraz hip-hopowy klasyk z 2004 roku „To my Polacy” grupy Pięć Dwa Dębiec.

Teledysk „Yuma” Kazika Staszewskiego:

Oficjalna strona internetowa „Yumy”: http://yumafilm.pl

źródło: materiały prasowe

Tagi: , , , , , , , ,

8 komentarzy do Wbija w fotel! – YUMA zawładnęła Internetem
    • Przemo
    • Super film! Rzeczywiście ogląda się go z zapartym tchem! Jest wiele momentów, które wymagają dokładnego przemyślenia. Na pewno zobaczę go jeszcze raz! Scena napadu na jubilera super!!! Polecam wszystkim!

    • Ula
    • Zajefajny film! Oh! Ah jak strasznie mi się podobał! Tylko nie zrozumiałam dlaczego Zyga uratował Opata?!
      Ruszać tyłki i iść do kin! Polecam gorąco.

    • pan_panoramiczny
    • Mimo, że nie uważam siebie jako znawce kina, myślę że Yuma, obok Sali Samobójców czy Big Love, to naprawdę najlepszy film ostatnich lat w polskim Kinie. Kinie przez duże „K”. Świetna muzyka, montaż i oczywiście gra Gierszała, Figury i Skoniecznego. Dla mnie bomba. 5/5, 10/10, 100/100. 🙂

Skomentuj artykuł

Wymagane