stickyimage

Recenzja płyty Kazik Na Żywo – Bar la Curva / Plamy na słońcu (2011)

Po 10 latach zespół Kazik Na Żywo powraca z nowym albumem pt. „BAR LA CURVA/PLAMY NA SŁOŃCU”. Płyta wydana przez SP Records zawiera kompozycje stworzone w oryginalnym składzie: Kazik Staszewski (wokal), Robert „Litza” Friedrich (gitara), Adam „Burza” Burzyński (gitara), Michał Kwiatkowski (bas) i Tomasz Goehs (perkusja). „Bar La Curva/Plamy Na Słońcu” jeszcze przed oficjalną premierą zyskał sobie miano Złotej  Płyty.

Czwarta płyta KNŻ jest odrodzeniem się zespołu. Podzielona jest na dwie części. Pierwsza nosi nazwę „Bar La Curva” i zaczyna się od numeru pod tym samym tytułem . Drugi utwór pt. „Mój synku” jest już całkowicie odmienny i jest to najlżejsza z piosenek kiedykolwiek stworzona przez KNŻ. Ogólnie rzecz biorąc ta część płyty zawiera szybkie, krótkie, zwarte punkrockowe utwory  jak np. „Hanna Gronkowiec Walczy”, „Marzenia swoje miej” czy „Przecięty na pół”.

Utwór  „Plamy na słońcu” otwiera  drugą i najlepszą część płyty, która w swoim brzmieniu jest bardziej metalowa i o rozwlekłej strukturze.Następna bardziej ciężka, wolniejsza ale również  niezła pozycja „Nie ma boga” oraz trochę punk rocka w  „Marzenia swoje miej”.

Odrębna sprawa na tej płycie to teksty. Wszystkie zostały napisane przez Kazika, poza jednym („Jak rodzi się zło”, którego autorem jest basista Michał Kwiatkowski”) . Jako niekwestionowany mistrz mocnych oraz zmuszających do refleksji tekstów tym razem Kazik też nie zawiódł. Jego teksty ukazują co muzyk myśli o obecnych czasach. Podczas słuchania płyty można odnieść wrażenie, że Kazik jest sceptycznie nastawiony do obecnej sytuacji panującej w naszym kraju. Jak zwykle rozlicza się z przeszłością (Przecięty na Pół, Nikomu nie Cofam Poparcia), traktuje o wydarzeniach politycznych (Hanna Gronkowiec Walczy) i historycznych (Jak Zło się  Rodzi, Ballada o Janku Wiśniewskim), jak zawsze trochę o sprawach społecznych („Polska jest ważna” ) o podzieleniu Polaków ze względu na poglądy polityczne („Przecięty na pół”), o uniwersalnych problemach ludzkości („Szybciej!”) oraz dość pesymistyczne teksty (jakie czasy, taki nastrój). Nie brak również filozoficznych rozpraw w „Nie ma Boga”.  Kazik rozlicza się także z ostatnimi wydarzeniami ze swojego życia ( „Nikomu nie cofam poparcia” ).

Cała płyta jest całkiem energiczna i energetyczna,  są też dobre riffy  Roberta „Litzy” Friedricha.  Pomimo, iż mało jest tu szaleństwa oraz  agresji i metalowych zagrywek z drugiej płyty (“Porozumienie ponad podziałami”, 1995), ale  jednak Kazikowi Na Żywo udało się powrócić z klasą.

 Utwory:
1. Bar la Curva
2. Mój synku
3. Hanna Gronkowiec walczy
4. Czemu ah czemu
5. Marzenia swoje miej
6. Przecięty na pół
7. Jak zło się rodzi
8. Polska jest ważna
9. Plamy na słońcu
10. Nie ma boga
11. Nikomu nie cofam poparcia
12. Szybciej
13. Skończyłem się
14. Ballada o Janku Wiśniewskim

źródło: redakcja

Tagi: , , , , , , , , ,

Jeden komentarz do Recenzja płyty Kazik Na Żywo – Bar la Curva / Plamy na słońcu (2011)
    • flaa
    • Czy dobrze zrozumiałem, że – według autora recenzji – tekst utwóru „Ballada o Janku Wiśniewskim” jest autorstwa Kazika? 😉

Skomentuj artykuł

Wymagane