stickyimage

Taki Pokaz Joanny Klimas

TAKI POKAZ to trochę przewrotna i prowokująca nazwa dla kolekcji, którą projektantka postanowiła pokazać w swojej pracowni na Muranowie. Na wybiegu dominowały kolory: szary, czarny, biały i granat. Gdzie nie gdzie pojawiła się także zdecydowana biało czarna grafika. W te mocne, monochromatyczne kompozycje wplecione zostały wyraziste zielenie. Całość pokazu dzięki nietuzinkowej scenografii i otoczeniu przywodziła na myśl dawne pokazy paryskich projektantów w ich pracowniach, a trochę spotkanie na wernisażu sztuki.

Miejsce

Choć tego nie planowała, można uznać to jako pewien rodzaj podsumowania ostatnich 6 lat. Bo pierwszy pokaz po powrocie Joanny, po wielu latach nieobecności w świecie mody odbył się w 2009 roku właśnie tutaj, w pracowni i jednocześnie pierwszym sklepie marki. Kiedy wynajmowała to miejsce, była już zakochana w samym wnętrzu, wysokim na ponad 6 metrów, pełnym światła dzięki ogromnym oknom i cudownym kratom okiennym, pamietającym lata 50. Zakochała się też w otaczającej, jedynej w swoim rodzaju architekturze Muranowa. Była też doskonale świadoma historii na której zbudowano nowa dzielnice Muranów. To historia warszawskiego getta. To wszystko potraktowała jak wyzwanie. Piękno i trudna historia splecione razem. Postanowiła tu zacząć tworzyć i pracować. I marzyła, żeby Muranów ożył i stał się żywą dzielnicą.

Kolekcja

Kolekcja jest w jakimś sensie najbardziej minimalistyczna, kiedy porównać ją z kilkoma poprzednimi kolekcjami. Dominują w niej kolory: szary, czarny, biały i granat; pojawiają się także biało czarna grafika. W ten monochromatyczne barwy wplecione zostały, w kontraście do czerni bardzo mocne i wyraziste zielenie. Ale mimo tej bardzo zminimalizowanej palety barw, kolekcja jest bardzo różnorodna. Joanna Klimas, tak jak zawsze pokazuje to, co stanowi jej dna: doskonale skrojone żakiety, a nawet smokingi i długie, żakietowe płaszcze. Za każdym razem te klasyczne formy prezentowane są inaczej. W kolekcji znalazły się długie, szerokie spodnie, także stały element kolekcji Klimas. Choć w każdej są one inne. Na tym polega też kunszt krawiecki Klimas: to praca z detalem. Niby takie samo, a jednak inne cięcie, czy zakładka w zaskakującym miejscu. To szczegóły, które zobaczy wprawne, wrażliwe oko.

TAKI POKAZ to hymn na temat kobiecości i formy, których nigdy wcześniej nie było: proste, rozszerzane lekko do dołu sukienki o długości nad kostkę lub za kolano. Gdy uszyte z bardzo bogatej fakturalnie tkaniny, mają charakter klasycznej, eleganckiej sukni wieczorowej. Znajdziemy też modele uszyte z klasycznej, gładkiej wełny, za to z subtelnym, prawie niewidocznym, ale przykuwającym uwagę cięciem i dodaną do tej prostej formy wypracowaną kieszenią. To jest to, co lubi Klimas: elegancja zestawiona elementem z odległego wydawałoby sią świata ubrań sportowych. Podobny trop myślenia to kamizelka uszyta z dwóch rodzajów, bardzo różnych tkanin: materiały bardzo w swoim charakterze sportowe oraz takie, które w jednoznaczny sposób przynależą do świata tkanin bogatych, kojarzonych ze światem glamour. Tego typu zestawienia to kwintesencja stylu Klimas. Każda z form, nawet jeśli „ładna” jest czymś złamana tak, żeby ta „ładność” nie była zbyt oczywista, zbyt znajoma. To sposób tworzenia ubrań do noszenia, a jednocześnie ubrań niepowtarzalnych. Element który przewija się przez całą kolekcje to element czarnych pasów, o różnej faktorze i grubości. Projektantka pokazuje je także w bardzo rożnych konstelacjach. Czasem jest to trochę niepokojący element zdobiący klasyczną małą czarną, która w zaskakujący sposób sprawia, że nie jest już ona zwykłą małą czarną. Niekiedy pasy właściwie tworzą koncept całej kreacji: kiedy szara, prawie zgrzebna prosta, długa suknia jest jakby zamknięta od góry do dołu czarnymi, mocnymi pasami. W innym modelu pas staje się trochę dwuznacznym elementem, którego forma nasuwa skojarzenia z habitem choć sama suknia jest zrobiona koronką, a modelka pojawia się w niej prawie nago.

Z kolei marynarki czy żakiety, typowy element tzw. ubioru do biura zestawiony został ze spódnicami uszytymi z bawełnianej, specjalnie podklejanej koronki i naszytymi na niej plisami z jedwabiu. Klimas też niezmiennie wraca do klasycznych, trochę sportowych, a trochę streetowych form. Przez kilka poprzednich kolekcji była to forma bomberki, która pojawiała się we wszystkich możliwych konstelacjach i tkaninach: od koronki po tkaniny techniczne. Dziś jest nią ramoneska uszyta z tkaniny o graficznym, biało czarnym wzorze. To dość prosty zabieg, ale efekt wydaje się być piorunujący. Reasumując, kolekcja stonowana, czysta, a jednocześnie różnorodna.

Kobieta Klimas

Dla kogo ta kolekcja? Projektantka dużo pracuje z indywidualnymi klientkami, które są po prostu kobietami realizującymi się zawodowo, często pełniących bardzo wysokie i odpowiedzialne funkcje. Jeszcze kilka lat były one w swoich wyborach estetycznych ograniczone bardzo restrykcyjnym dress codem. Korporacje narzucały styl, a kobiety musiały upodabniać się do mężczyzn. Ale od pewnego czasu dają się zauważyć pozytywne zmiany. Kobiety w coraz większym zakresie dają sobie prawo do bycia kobietami, do podkreślania swojej osobowości i kobiecości właśnie. A przede wszystkim, są coraz bardziej świadome estetycznie. I ta kolekcja jest skierowana także do takich kobiet.

Partnerami wydarzenia były: WHIRLPOOL, producent pralek z linii SUPREME CARE, idealnych dla każdego rodzaju tkaniny, PERWOLL zapewniający doskonałą pielęgnację modnych kreacji,  marka 3i, której eleganckie buty uzupełniały stylizacje Joanny Klimas, La Biosthetique Paris POLSKA, która stworzyła makijaże i fryzury pokazu oraz alessandro International POLSKA, która zadbała o manicure i pedicure modelek. O nastrój gości wydarzenia zadbała marka Jacob’s Creek.

Tagi: , ,